Propaganda Własnych Myśli

Autorskie komentarze w cyklu felietonów redaktora Mateusza Grabowskiego – ciągły, a zarazem bezpośredni punkt widzenia.

postmodernizm

List do Postmodernizmu

Szanowny Panie Postmodernizmie,  piszę do Ciebie ten list w gorący lipcowy wieczór, po wielu latach od naszego pierwszego spotkania. Na wstępie zaznaczam, że wyjątkowo nie będzie to nic miłosnego. Nie chciałbym zostać również Twoim sędzią, gdyż sędziowie idei bardzo często okazują się więźniami własnych ciasnych epok. Moim zamiarem nie jest także stawianie siebie w roli Twojego […]

List do Postmodernizmu Dowiedz się więcej »

edward

Gawęda o Edwardach

Życie społeczne jest na ogół bardzo skomplikowane. Wydawało mi się to jasne jak słońce. Witold G. nazwałby to wszechobecną formą, która dusi nas i dławi. Idąc dalej tym tropem, wyzwolenie się z formalistycznych więzów powinno prowadzić nas ku szczęściu i harmonii. Uzaję ostatnie zdanie za dewizę mojej młodości. Jak każdy z nas, w pewnym momencie

Gawęda o Edwardach Dowiedz się więcej »

święta

LISTOPADOWA KOLONIZACJA „GWIAZDKI”

Znudziły mi się te wszystkie święta. Z tygodnia na tydzień ich przybywa. W ramach cyklu poruszyłem tutaj zagadnienie „Wszystkich Świętych” i „11 listopada”. Zrobiłem to na kilka dni przed datą ogólnonarodowego „obchodzenia”. Lecz o Świętach Bożego Narodzenia (bardziej precyzyjną nazwą byłoby tutaj określenie Świąt Bożego Konsumpcjonizmu) należy pisać z co najmniej miesięcznym wyprzedzeniem. W końcu

LISTOPADOWA KOLONIZACJA „GWIAZDKI” Dowiedz się więcej »

received 1465435407861813

ŻEL-BETONOWY PATRIOTYZM

11 listopada czai się za rogiem. Dopiero co wróciliśmy z tych nieszczęsnych cmentarzy! Nie dadzą człowiekowi żyć w żaden długi weekend… Dobra. Wdech i wydech. Zamanifestowaliśmy pierwszego własną nieśmiertelność, a teraz pora na wolność. To dosyć logiczne. Ale od tego heroizmu intelektualnego porządnie się spociłem. Gdy jestem spocony, lubuję się w czynnościach przywracających poprzedni stan

ŻEL-BETONOWY PATRIOTYZM Dowiedz się więcej »

received 699834459291473

W DRIVE-THRU MIŁOŚCI, ZWANYM TINDEREM

Dawno, dawno temu, za górami, za lasami i siedmioma rzekami relacje międzyludzkie regulowane były zbiorem zgorzkniałych i przestarzałych reguł. W tych zamierzchłych – i słusznie minionych – czasach ludzie umawiali się na randki, poznawali się powoli i starali się rozmawiać dużo. Dzisiaj wystarczy kliknąć, przesunąć palcem w prawo, rozłożyć dumnie pawie piórka i voilà! Uczucie

W DRIVE-THRU MIŁOŚCI, ZWANYM TINDEREM Dowiedz się więcej »

Wordpress Social Share Plugin powered by Ultimatelysocial
Przewijanie do góry